Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Modlitwa
Panie Jezu Chryste, jedyny Panie i Zbawicielu, dziękuję Ci za Twoją nieskończoną miłość, którą okazałeś na krzyżu. Z głębi serca dziękuję, że jesteś moim najlepszym Przyjacielem. Nie pozwól mi ranić Twojego Najświętszego Serca grzechami, zwłaszcza takimi, które prowadzą do uzależnienia i odebrania wolności oraz zdolności kochania Ciebie czystym sercem. Proszę Cię o łaskę życia w Twoich promieniach miłości i miłosierdzia. Pragnę żyć w wolności Dziecka Bożego, bez nałogów, bez sięgania po alkohol i inne środki narkotyczne.
W roku Narodowego Kongresu Trzeźwości, za wstawiennictwem Maryi, Matki Pięknej Miłości, chcę Ci złożyć moje dobre pragnienia i postanowienia, by w swoim życiu pielęgnować cnotę trzeźwości, miłować Kościół święty i moją Ojczyznę. Amen.

Dziś w intencji trzeźwości modlą się:
dołącz do modlitwy
NOWE ŻYCIE Z JEZUSEM
DOM JEZUSA

EWANGELIA (J 1‚35-42)
Jan Chrzciciel stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa‚ rzekł: Oto Baranek Boży. Dwaj uczniowie usłyszeli‚ jak mówił‚ i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy‚ że oni idą za Nim‚ rzekł do nich: Czego szukacie? Oni powiedzieli do Niego: Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz? Odpowiedział im: Chodźcie‚ a zobaczycie. Poszli więc i zobaczyli‚ gdzie mieszka‚ i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch‚ którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim‚ był Andrzej‚ brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: Ty jesteś Szymon‚ syn Jana‚ ty będziesz nazywał się Kefas - to znaczy: Piotr.


KOMENTARZ
Zobaczyli‚ gdzie mieszka i dlatego poszli za Nim. Dowiedzieli się czegoś więcej‚ trochę zaangażowali i dopiero wówczas podjęli decyzję. Cóż można zrozumieć bez zaangażowania?
Sposób działania uczniów‚ z którymi dziś się spotykamy‚ jest bardzo rozsądny. Nie próbują nawet oceniać Jezusa "z zewnątrz". Najpierw chcą poznać Go bliżej‚ pobyć z Nim‚ posłuchać‚ przyjrzeć się‚ kim naprawdę jest. Nie polegają jedynie na opinii innych. Nawet słowo Jana Chrzciciela jest dla nich tylko zachęta‚ nie zaś decydującym argumentem. Sprawa jest zbyt poważna‚ by polegać jedynie na cudzej opinii. Sprawa ma zbyt wielkie znaczenie dla życia‚ by kierować się jedynie wrażeniem "z zewnątrz".
Ilu ludzi odrzuciło Jezusa nie znając Go bliżej? Ilu nawet nie spróbowało dowiedzieć się czegoś‚ posłuchać‚ popatrzeć? Wszystkich‚ którzy jeszcze Go nie znają‚ którzy stoją na progu‚ zapraszajmy do środka‚ pokażmy im dom Jezusa. Wtedy przynajmniej będą mogli uczciwie i rozważnie podjąć decyzję.

Źródło: W drodze do Światła - ks. Miłosz Hołda