Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Modlitwa
Panie Jezu Chryste, jedyny Panie i Zbawicielu, dziękuję Ci za Twoją nieskończoną miłość, którą okazałeś na krzyżu. Z głębi serca dziękuję, że jesteś moim najlepszym Przyjacielem. Nie pozwól mi ranić Twojego Najświętszego Serca grzechami, zwłaszcza takimi, które prowadzą do uzależnienia i odebrania wolności oraz zdolności kochania Ciebie czystym sercem. Proszę Cię o łaskę życia w Twoich promieniach miłości i miłosierdzia. Pragnę żyć w wolności Dziecka Bożego, bez nałogów, bez sięgania po alkohol i inne środki narkotyczne.
W roku Narodowego Kongresu Trzeźwości, za wstawiennictwem Maryi, Matki Pięknej Miłości, chcę Ci złożyć moje dobre pragnienia i postanowienia, by w swoim życiu pielęgnować cnotę trzeźwości, miłować Kościół święty i moją Ojczyznę. Amen.

Dziś w intencji trzeźwości modlą się:
dołącz do modlitwy
NOWE ŻYCIE Z JEZUSEM
BOMBA

EWANGELIA (Mk 9‚41-50)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Kto wam poda kubek wody do picia‚ dlatego że należycie do Chrystusa‚ zaprawdę‚ powiadam wam‚ nie utraci swojej nagrody. Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych‚ którzy wierzą‚ temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu‚ odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego‚ niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu‚ odetnij ją; lepiej jest dla ciebie‚ chromym wejść do życia‚ niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu‚ wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego‚ niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła‚ gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie. Bo każdy ogniem będzie posolony. Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak utraci‚ czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą.


KOMENTARZ
Nauczyliśmy się bardzo skutecznie rozbrajać ten fragment Ewangelii. Nauczyliśmy się radzić sobie z nim tak‚ by nas nie przerażał i nie przeszkadzał nam. Tylko czy było warto?
Jezus upomina się o daleko posunięty radykalizm naszych postaw‚ zachowań‚ decyzji. Domaga się jednoznaczności i bardzo konkretnych wyborów. Ale przecież każde słowo można sobie wytłumaczyć tak‚ by nie przeszkadzało‚ nie bolało. Wolimy więc sobie wmawiać‚ że to przesada‚ że Jezus używa jedynie bardzo mocnego języka dla wywołania efektu‚ zszokowana słuchaczy‚ a tak naprawdę wcale nie chodzi mu o radykalizm. Tłumaczymy sobie‚ że takie wymagania dobre są na czas kryzysu‚ na okres wielkich napięć‚ a my‚ skoro żyjemy w spokojnych czasach‚ nie musimy się aż tak bardzo tym wszystkim przejmować.
Jest wiele sposobów na rozbrojenie tej bomby‚ którą stanowią dzisiejsze słowa Jezusa. Ale żaden z nich nie przyniesie nam korzyści. Bo słowa Jezusa są takie‚ jakie są i należy brać je z całą powagą. Im bardziej próbujemy je osłabiać‚ tym mniejszą mamy szansę na to‚ by do nas dotarły i zmieniły coś w nas. A przecież o to powinno nam chodzić.
Źródło: W drodze do Światła - ks. Miłosz Hołda