Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Duszpasterstwo Trzeźwości Diecezji Kieleckiej
Modlitwa
Panie Jezu Chryste, jedyny Panie i Zbawicielu, dziękuję Ci za Twoją nieskończoną miłość, którą okazałeś na krzyżu. Z głębi serca dziękuję, że jesteś moim najlepszym Przyjacielem. Nie pozwól mi ranić Twojego Najświętszego Serca grzechami, zwłaszcza takimi, które prowadzą do uzależnienia i odebrania wolności oraz zdolności kochania Ciebie czystym sercem. Proszę Cię o łaskę życia w Twoich promieniach miłości i miłosierdzia. Pragnę żyć w wolności Dziecka Bożego, bez nałogów, bez sięgania po alkohol i inne środki narkotyczne.
W roku Narodowego Kongresu Trzeźwości, za wstawiennictwem Maryi, Matki Pięknej Miłości, chcę Ci złożyć moje dobre pragnienia i postanowienia, by w swoim życiu pielęgnować cnotę trzeźwości, miłować Kościół święty i moją Ojczyznę. Amen.

Dziś w intencji trzeźwości modlą się:
rozpocznij modlitwę
NOWE ŻYCIE Z JEZUSEM
PRAWDZIWY PROBLEM

EWANGELIA (Mk 7‚14-23)
Jezus przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: Słuchajcie Mnie‚ wszyscy‚ i zrozumiejcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka‚ co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka‚ to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania‚ niechaj słucha! Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu‚ uczniowie pytali Go o to przysłowie. Odpowiedział im: I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie‚ że nic z tego‚ co z zewnątrz wchodzi do człowieka‚ nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca‚ lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: Co wychodzi z człowieka‚ to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem‚ z serca ludzkiego pochodzą złe myśli‚ nierząd‚ kradzieże‚ zabójstwa‚ cudzołóstwa‚ chciwość‚ przewrotność‚ podstęp‚ wyuzdanie‚ zazdrość‚ obelgi‚ pycha‚ głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym.


KOMENTARZ
Gdyby dało się zrzucić na jakieś zewnętrzne czynniki‚ wówczas byłoby o wiele prościej. Nie byłoby potrzeby podejmowania pracy nad sobą‚ można by sobie odpuścić.
Być może właśnie dlatego przywiązywano do tych przepisów aż taką wagę. Pozwalały nieco odpocząć. Trochę zmniejszały to wewnętrzne napięcie‚ jakie wiąże się z niezgodą na samego siebie. I choć wymagały pilnowania się‚ dbałości o to‚ co się je‚ czego się dotyka‚ to jednak dawały łatwą i przyjemniejszą dla ludzi odpowiedź na pytanie o zło‚ o jego przyczynę i istotę. Jezus nie chce utrzymywać swoich słuchaczy w tym zakłamaniu. Daje im do zrozumienia‚ że sprawa ze złem jest o wiele bardziej dramatyczna i o wiele więcej od nich wymaga. Że prawdziwa walka będzie o wiele więcej kosztować i zmusi ich do stanięcia oko w oko z prawdą.
Jak można się zmienić‚ jeśli błędnie rozpoznaje się źródło zła? Jak można podjąć pracę nad sobą‚ jeśli błędnie pojmuje się problem? Może i nieprzyjemnie słucha się tych słów Jezusa‚ może byłoby łatwiej‚ gdyby pozwolił nam nadal się oszukiwać. Ale takie są fakty. Bez faktów nic się na lepsze nie zmieni.

Źródło: W drodze do Światła - ks. Miłosz Hołda